Zarząd ZMP na posiedzeniu w Kępnie, 24 sierpnia br., podjął stanowisko w sprawie narzędzi realizacji polityki zrównoważonego rozwoju terytorialnego. Rozmawiano o nowym PZP, gospodarce odpadami, pomocy społecznej i służbie zdrowia.

Zarząd Związku - na podstawie opinii wyrażonej przez miasta członkowskie - ocenił negatywnie założenia nowego Prawa Zamówień Publicznych. Szczególnie niekorzystnym rozwiązaniem jest obniżenie progu warunkującego stosowanie ustawy, z 30 tysięcy do 14 tysięcy euro. Zwrócono uwagę, że aktualny próg de facto jest już obniżony przez działanie inflacji i znaczny wzrost kosztów świadczenia usług na krajowym rynku. Proponowane regulacje będą obciążały zamawiającego dodatkowymi obowiązkami i przedłużą proces udzielania zamówień o niewielkiej wartości. Poza tym są one szkodliwe również dla oferentów, którzy będąc np. mikroprzedsiębiorcami, nie zawsze mają odpowiedni potencjał, aby przygotować ofertę i będą zmuszeni do korzystania z zewnętrznego doradcy. Niepokojące dla przedstawicieli samorządów są ponadto propozycje związane m.in. z: zamówieniami in-house, klauzulami społecznymi, wprowadzeniem instytucji zastrzeżonych dla MŚP czy obostrzeniami dla oferentów (zatrudnianie dodatkowych pracowników na umowę o pracę).

Reprezentanci miast członkowskich ZMP pozytywnie natomiast ocenili projekt ustawy przygotowany przez Ministerstwo Środowiska o zmianie ustawy o odpadach i rozporządzenie dotyczące funkcjonowania bazy danych o produktach i opakowaniach oraz o gospodarce odpadami, ponieważ usprawnią one przekaz informacji o odpadach i firmach. Baza tych danych jest prowadzona przez marszałków województw i do tej pory dostęp do niej wymagał pisemnego zwracania się o dane. Dzięki tej nowelizacji, wprowadzającej bezpośredni dostęp do danych, samorządy, a także policja i Inspekcja Transportu Drogowego, będą mogły skuteczniej śledzić, co dzieje się ze śmieciami, ograniczyć podrzucanie odpadów i inne niekorzystne zjawiska.

Pozytywną opinię od samorządowców z miast otrzymał ponadto projekt ustawy o rekompensatach dla b. najemców mieszkań w (...) Warszawie, pokrzywdzonych brakiem ustawy reprywatyzacyjnej. Przy okazji podkreślono, że brak ustawy reprywatyzacyjnej i niezałatwienie tej sprawy przez wiele lat, to główny powód problemu, który narastał od dłuższego czasu w tym mieście. Brak odpowiedniej regulacji ustawowej w tym zakresie był szkodliwy dla samorządu warszawskiego, a być może już wkrótce będzie też dla innych polskich miast.

Z kolei negatywne stanowisko Zarząd ZMP wyraził na temat projektu ustawy, opracowanego przez GUS, o narodowym spisie powszechnym ludności i mieszkań w 2021 r. Uznano, że proponowany kierunek zmian jest niewłaściwy. Projekt zawiera nieprzejrzyste określenia (np. osoby godne zaufania) i bez projektów rozporządzeń nie można go odpowiedzialnie zaopiniować. Trudno bowiem stwierdzić, czy przygotowanie i przeprowadzenie spisu będzie się wiązać z dodatkowymi zadaniami realizowanymi przez urzędy stanu cywilnego, np. jeśli chodzi o dane cywilne. Przypomniano, że warunkiem właściwego wykonania nałożonych na samorządy obowiązków jest weryfikacja baz danych. Będzie ona wymagała czasu i odpowiednich środków finansowych. Jak pokazały doświadczenia z 2011 roku, było to czasochłonne zadanie ze względu na spore rozbieżności między danymi z GUS a tymi, którymi dysponowały miasta.

Liczne wątpliwości członkowie Zarządu Związku zgłosili, opiniując projekt Ministerstwa Rodziny, Pracy i Pomocy Społecznej dotyczący ustawy o zmianie ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej. Chociaż kierunek zmian oceniono jako pozytywny, realizacja wielu nowych zadań może spowodować wzrost wydatków ponoszonych przez powiaty i gminy. Wynika on m.in. z konieczności zatrudnienia nowych pracowników (asystent dla każdej rodziny zastępczej, rejestry danych). W projekcie brakuje doprecyzowania narzędzi umożliwiających przeprowadzenie „analizy sytuacji osobistej, rodzinnej i majątkowej” czy zasad ustalania wynagrodzenia dla rodziny wspierającej i jego wysokości. Wszystkie uwagi szczegółowe zostaną przekazane twórcom projektu (stanowisko).

Zarząd Związku zdecydował o przesłaniu krytycznych uwag do MRPiPS w sprawie projektu o Solidarnościowym Funduszu Wsparcia. - Tworzenie kolejnej ustawy i kolejnego funduszu wspierającego osoby niepełnosprawne, gdy funkcjonuje Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych ze zbieżnymi zasadami działania i zadaniami, jest niecelowe – mówił prezes Związku, Zygmunt Frankiewicz. Powołanie kolejnej instytucji może wprowadzić dalsza dezorganizację systemu wsparcia osób niepełnosprawnych i chaos kompetencyjny między funduszami, co niekorzystnie wpłynie na sytuację beneficjentów. W projekcie brakuje precyzyjnego wskazania katalogu zadań nowego funduszu. - Większe wsparcie dla niepełnosprawnych jest potrzebne, ale zaproponowany sposób nie będzie skuteczny – stwierdził prezydent Gliwic.

Przy okazji opiniowania projektu ustawy Ministerstwa Zdrowia o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, prezydenci i burmistrzowie zasiadający w Zarządzie dyskutowali na temat sytuacji w służbie zdrowia. Nikt z samorządowców nie kwestionował prawa do nieodpłatnego pobytu w szpitalu z dzieckiem czy osobą posiadającą orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności. Jednak zwracali uwagę, że zmiana ta może zwiększyć koszty po stronie szpitala, szczególnie że nie będą one pokrywane z NFZ. Może to pogorszyć znacząco i tak trudną sytuację niektórych placówek. Do tej pory niektóre szpitale, które miały odpowiednie warunki, umożliwiały obecność opiekuna, nie pobierając opłat. Teraz będzie to obowiązek, ale bez środków dla podmiotów leczniczych. - Szpitale nie są do tego przygotowane, brakuje miejsca i infrastruktury, pogarsza się sytuacja kadrowa - brakuje pielęgniarek i salowych, dyżury w szpitalach pełnią często 80-letni lekarze. To nie jest krok w dobrym kierunku – mówił Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha, będący równocześnie lekarzem. - Czeka nas największy kryzys w służbie zdrowia, a to dopiero jego początek. Nie da się dłużej udawać, że jest dobrze. To tylko gotowość do poświęceń sprawia, że szpitale dziś funkcjonują jako tako – alarmował przedstawiciel Zarządu. Postępujący upadek w służbie zdrowia grozi prędzej czy później ograniczeniem dostępności do opieki. Dlatego Zarząd ZMP planuje w tej sprawie debatę na następnym spotkaniu, ale także wystąpienie do rządu. - Sytuacja przypomina bal na Titanicu. Konieczne są działania, bo zagrożone jest bezpieczeństwo społeczeństwa – podsumował Z. Frankiewicz.


Zarząd ZMP obradujący w Kępnie przyjął stanowisko w sprawie narzędzi realizacji polityki zrównoważonego rozwoju terytorialnego według priorytetów określonych w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju oraz propozycji Komisji Europejskiej w nowej perspektywie po 2020 r. Zwraca w nim uwagę na bardzo silne zróżnicowanie rozwoju w ramach niektórych regionów. Chodzi przede wszystkim o Mazowsze i Dolny Śląsk, które przekroczyły próg dochodów 75% średniej unijnej PKB na mieszkańca, i tym samy zostały zakwalifikowane do tzw. regionów przejściowych, co wiąże się ze zmniejszeniem alokacji środków z UE i obniżeniem intensywności tego wsparcia z maksymalnego pułapu 85% do zaledwie 55%. Istniejące w tych regionach biedniejsze subregiony zostaną w ten sposób pokrzywdzone (ok. 53% - jeleniogórski i wałbrzyski, a wrocławski – 147% PKB). Dlatego Zarząd ZMP postuluje poszerzenie w Krajowej Strategii Rozwoju Regionalnego Polski 2030 terytoriów stanowiących obszary strategicznej interwencji o subregiony zagrożone trwałą marginalizacją, aby mogły otrzymać wsparcie z krajowych i regionalnych programów operacyjnych. W opinii ZMP systemowej pomocy na poziomie krajowym potrzebują też obszary górskie. Związek popiera w przyjętym stanowisku m.in. wzmocnienie miast subregionalnych i ośrodków regionalnych, w tym zwłaszcza miast niewojewódzkich, a także łączenie gmin obwarzankowych z ich odpowiednikami miejskimi. Zdaniem ZMP, konieczna jest synergia działań w ramach SOR z prowadzonymi działaniami oddolnymi.

Do grona miast członkowskich ZMP Zarząd przyjął Zgorzelec (woj. dolnośląskie).

Joanna Proniewicz, rzecznik prasowa ZMP