Zgromadzenie Ogólne Związku Miast Polskich, oprócz dorocznych czynności statutowych, jest okazją do przedyskutowania w szerszym gronie wielu ważnych dla samorządów i miast członkowskich tematów, w tym zwłaszcza spraw legislacyjnych. 6 marca, drugiego dnia obrad, delegaci dyskutowali na temat planowania rozwoju przestrzeni miejskich oraz wyzwań środowiskowych, takich jak odpady, smog i klimat.

Gościem tej części spotkania był podsekretarz stanu w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju Artur Soboń. Zaprezentował w Poznaniu założenia reformy systemu planowania i zagospodarowania przestrzennego, przygotowane przez jego resort.
- Istnieje konieczność zbudowania całkiem nowego systemu, to co jest obecnie, nie zadawala nikogo - mówił. Wśród najważniejszych negatywnych zjawisk występujących w polskim systemie planowania i zagospodarowania przestrzennego wymienił chaotyczną urbanizację, nieefektywne gospodarowanie nieruchomościami, generowanie konfliktów przestrzennych (np. specustawy), niepewność inwestycyjną czy niewystarczające wykorzystanie partycypacji społecznej w planowaniu przestrzennym. Zdaniem wiceministra, przyczyną złej sytuacji jest także fakt, że zaledwie 70% obszaru Polski jest pokryte planami miejscowymi. Powszechne jest wydawanie decyzji „WZ". W 2017 r. wydano ich 145,5 tys. Zdecydowana większość z nich (średnio 65 %) dotyczy zabudowy mieszkaniowej i jednorodzinnej.

Podstawowe elementy nowego systemu, planowanego przez ministerstwo, to plan ogólny, plan zabudowy i standardy urbanistyczne. Na terenie całej gminy miałby obowiązywać plan ogólny, przyjmowany jako akt prawa miejscowego. Plan zabudowy odpowiadałby dzisiejszym miejscowym planom. Rząd zamierza wprowadzić standardy urbanistyczne, które miałyby być uregulowane ustawowo (w przypadku braku przepisów gminnych. Standardy urbanistyczne miałyby obowiązywać dla terenów przeznaczonych w planie ogólnym do uzupełnienia zabudowy.
Wiceminister Artur Soboń zapewnił w Poznaniu, że Związek Miast Polskich i samorządy to „ważny partner w realizacji programu realizowanego przez polski rząd".
- Chcemy prowadzić politykę ambitną, chcemy ją prowadzić w porozumieniu, w zgodzie i we współpracy z samorządem - powiedział.

O roli samorządu terytorialnego w polityce rozwoju Polski mówił w Poznaniu gość specjalny Zgromadzenia Ogólnego, dr Wojciech Myślecki, analityk polityki i strategii geopolityki. Pracownik Politechniki Wrocławskiej, autor kilkudziesięciu publikacji naukowych z zakresu telekomunikacji, informatyki przemysłowej oraz zagadnień politycznych i gospodarczych. Zwrócił on uwagę na megatrendy wewnętrzne, które zmuszają do innego myślenia o rozwoju Polski. Są to zmiana generacyjna, zakończenie wielkiej transformacji oraz dokonująca się zmiana modelu finansowania rozwoju.
- Nie wiemy, czego możemy się spodziewać po obecnym młodym pokoleniu, ale wiemy na pewno, że są bardzo niezadowoleni - mówił. Stoimy więc przed ogromnymi wyzwaniami społecznymi. Dodatkowo dokonują się fundamentalne zmiany technologiczne - świat stoi na progu czwartej rewolucji przemysłowej. To zjawisko przeorganizuje całe życie obecnych społeczeństw. Niepokojące rzeczy - zdaniem dr Myśleckiego - dzieją się w światowych parametrach makroekonomicznych. Oto przykłady: 1% najbogatszych ludzi na świecie posiada tyle samo, co pozostałe 90%; 26 najbogatszych ludzi świata posiada taki sam majątek, co najbiedniejsze 3,5 mld. ludzi; światowe PKB wynosi 73,43 bln. USD (2015), a wartość instrumentów pochodnych wynosi ok 600 bln. USD.; na jedną transakcję w gospodarce realnej przypada ok. 250 transakcji „wirtualnych". Powstaje pytanie, jak zbudować nową równowagę w tym zmieniającym się świecie ?
W Polsce również potrzeba gigantycznych zmian. Zdaniem gościa spotkania, jednym z najważniejszych sojuszników rządu w przeprowadzeniu reform na drodze do Rewolucji Przemysłowej 4.0 jest - obok biznesu - samorząd terytorialny. To postawa samorządu ma zdecydować o powodzeniu tej transformacji.

Podczas poznańskiego spotkania delegaci mieli okazję do dyskusji na temat możliwości rozwoju miast w kontekście rosnących obciążeń finansowych, zwłaszcza w oświacie.
(epe)