Gdynia oraz miejska spółka Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo wygrały w sprawie lotniska przed Sądem Unii Europejskiej. Sąd unijny przyznał rację miastu i stwierdził dziś nieważność decyzji Komisji Europejskiej, która zahamowała przekształcenie gdyńskiego lotniska z wojskowego w wojskowo-cywilne.

Sprawiedliwości stało się zatem zadość, choć skutki niekorzystnych dla Polski decyzji Komisji, która miała natychmiastową wykonalność, są nieodwracalne z punktu widzenia straty czasu i sytuacji zainteresowanych społeczności lokalnych (miasta Gdyni i gminy Kosakowo). Należy żałować, że w tej sprawie prowadzono początkowo również niekorzystne dla Gdyni działania zakulisowe, a ówczesny rząd dopiero po roku zdecydował się częściowo wesprzeć samorządy w tym postępowaniu. Od kilku miesięcy władze Gdyni i Kosakowa pracują nad szybkim, racjonalnym wznowieniem działalności tego wojskowo-cywilnego lotniska, w którego infrastrukturę zainwestowano poważne środki publiczne.

Wypada przypomnieć, że działania Gdyni i Kosakowa stanowiły realizację polityki państwa, które poprzez odpowiednią zmianę ustaw zachęciło samorządy do przejmowania lub współprowadzenia lotnisk wojskowych. Lotnisko Oksywie znalazło się wprost na liście opublikowanej w rozporządzeniu wykonawczym. Było tam także po jego nowelizacji. W strategii rozwoju sieci portów lotniczych w województwie pomorskim, opracowanej przez PwC i York Aviation LLP, zostało wprost wskazane jako port zapasowy dla Gdańska-Rębiechowo. Wobec pojawiających się wątpliwości co do racjonalności inwestycji w Gdyni-Kosakowie prezydent Gdyni zaproponował w 2013 roku zawarcie umowy, na mocy której Port Lotniczy Gdańsk (w którym Gdynia też ma udziały) pełniłby funkcję podmiotu zarządzającego lotniskiem gdyńskim oraz operującego na infrastrukturze portu lotniczego Gdynia-Kosakowo. Do zawarcia umowy nie doszło…

Decyzja Komisji Europejskiej (2014), podjęta na wniosek Gdyni (!) stwierdziła nielegalność dofinansowania spółki Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo przez gminy będące jej właścicielami (!). Rzecznik Komisji podał, że: Komisja Europejska stwierdziła, że środki publiczne przekazane przez gminy Gdynia i Kosakowo na rzecz portu lotniczego Gdynia-Kosakowo przyznają beneficjentowi nienależną przewagę konkurencyjną, w szczególności nad lotniskiem w Gdańsku, co stanowi naruszenie unijnych zasad pomocy państwa. Z tym, że lotnisko w Gdańsku jest także inwestycją publiczną, sfinansowaną przez miasta Gdańsk, Gdynię i Sopot oraz z budżetu państwa, a także w istotnym stopniu ze środków unijnych - skąd zatem argument "nienależnej przewagi konkurencyjnej" ?!...

Natychmiastowa wykonalność decyzji KE doprowadziła do upadłości spółki Gdyni i Kosakowa. Tego nie da się już odwrócić. „Zmieniły się okoliczności gospodarcze i prosty powrót do starych planów jest dziś nieracjonalny. Dlatego, niezależnie od procesu, nie znając treści orzeczenia, miasto wiele miesięcy temu podjęło negocjacje z Komisją. Ich celem jest doprowadzenie do uruchomienia cywilnych operacji lotniczych w Gdyni-Kosakowie, z poszanowaniem prawa europejskiego oraz racjonalności ekonomicznej” – mówi rzeczniczka miasta Gdyni.

Najwyższa Izba Kontroli opublikowała 14 stycznia 2016 r. raport z wynikami kontroli, potwierdzający zasadność inwestycji i podkreślający, że "rozbudowa lotniska wpisywała się w strategiczne cele na poziomie krajowym i regionalnym" (brak takiej celowości był podnoszony w decyzji Komisji Europejskiej).

WIĘCEJ